Ojejj... Daawno nie pisałam. Czasu nie miałam. Ale teraz muszę opisać wszystko. Co było w czwartek i piątek (13,14.01.2011) tego ludzka dusza nie wie. ;pp. W sobotę (15.01.2011) była dyskoteka w kościele. Wiem głupio brzmi "w kościele". No ale cóż, zawsze chodzę na wszystkie mozliwe dyskoteki w moim mieście. Nawet te w świętym miejscu
. Było fajnie. Fajna muza. Tańczyło się . HeH. W niedzielę do kościoła nie poszłam. Nie dlatego, że było dyska dzień wcześniej tylko tak jakoś... Musiałam wybrać: albo msza albo dyskoteka. Tak, dyskoteka, bo w niedziele też była. No to ja wybrałam dyskotekę. ;D No to opowiem jak było na dyskotece. Byłam z przyjaciółką Ty$ką . Było zajefajnie. Na początku czułam sie jak na weselu. Hihi bo ta muzaa... Grał jakiś zespół. Miejscowy. W zdłuż sali były stoły z rzarełkiem. Na początku zaczęłam tańczyć. Pózniej przyszedł mikołaj. O du*a psia haha bylo fajnie. A tak się bałam do niego podejść i usiąść na nodze. Ajj siedziałam mu na kolanie i on mnie się pyta " Jak masz na imię - Paulina" ,,, "Zadowolona jesteś z prezentów?-tak" ,,, "Byłaś grzeczna?--Tak" OMG przeciez to dla dzieci... hah no ale nic poszłam ;p. Było fajnie. Wzięłam udział w konkursach. Picie herbaty ... O w mmm... Babka prowadząca konkurs powiedziała "Picie napoju" No to wzięłam udział, chętna. Usłyszałam START i zaczęłam pić. Myślałam , że się zrzygam... Dosłownie. Jeszcze taki wielki kubeł. Bleee. Potem bawiłam się w szczurka z dziewczynami. Ogólnie było świetnie. A miałam nie iść. Na koniec pani, która organizowała tą zabawe wpychała słodycze na siłe każdemu. Nie mogłam wyjść z Tyśką, bo jusiałyśmy wziąść slodycze. Nabrałyśmy taką wielką torbe. I ta pani w końcu nas póściła do domu. Wspomnienia mmmm. W poniedziałek i dzisiaj nic specjalnego nie robiłam. Czytałam książkę i grałam w gta. Mam gta san andreas. Super gra. Przeszłam już 25 misji . Wiemmm wiemm pewnie myślicie "Tylko 25 misji?" . Ale ja się tak do tego nie rwę, bo szybko mi się znudzii ;pp
Nara Ziomcie ,, Zostawcie Komcieee ;p
Dawno nie dodawałam noty , bo kompa nie miałam. W naprawie. Coś z kartą graficzną. Ale już jest spox. Nawet mogę grać w moją ulubioną grę GTA San Andreas i Vice City. No to może opowiem jak było w poniedziałek. Rano (mieliśmy na 9) siedzę sobie wraz z koleżankami na korytarzu. Nagle widzimy pajączka . OMG!! Obleśny smierduch. Jak tak nie nawidzę pająków. Blee, są starszne. Na lekcji języka polskiego pani przełożyła dyktando na wtorek. W sql były zdjęcia. Na klasowej fotce pewnie będę mieć zamknięte oczka. Lampa błyskowa mrgała tuż na przeciwko mnie. Łee :(.
Wtorek 11.01.2011
W-f był wykańczający. Za wnerwienie pani , czekała nas kara. I się doczekałyśmy. Pól lekcji była rozgrzewka. Szkoda gadać. Mam zakwasy.Na plastyce się wygłupiałam z dziewczynami i chłopakami. ;ppp Dyktando z polaka było.
Środa 12.01.2011
Rano okazało się, że nie mamy angielskiego. Na matmie przygotowanie do pracy klasowej nr 3 ;p. W-f Znów wykańczający. Ćwiczenia na mięśnie brzucha. Nawet mi się podoba. Trochę schudnę. Potem skakanka. Mieliśmy klasówke z religii. Łatwa. Na przyrodzie było śmiesznie. Pani zmieniał się głos hehe xD. Na wychowawczej okazało się, że mam zachowanie bardzo dobre czyli 5. Cieszę się. Już myślałam że 4. Ufff. Potem dostałyśmy z dziewczynami ochrzan od Dyrektora. Byłyśmy na korytarzu i on kazał nam iść na świetlice. Żeby zwały nie było. Troche tego dużo . Jutro II test próbny (do gimnazjum). Boję się.
Nara Ziomcie ;p
EE tak... dawno nie pisałam, ponieważ nie miałam czasu. Teraz mam więc piszę. W poniedziałek nie poszłam do szkoły. Miałam wizytę duszpasterską. Jakieś niejasności? Wizyta duszpasterska to inaczej kolęda. O 9:30 przyszedł do mnie dziekan. Posiedział, pogadał, poświęcił i poszedł. Byłam z dziadkami. We wtorek musiałam już iść do sql. Nauczycielka języka polskiego powiedziała mi,że zastanowi się nad 5 na I semestr. Byłam zła. Wiedziała, że nie mam już szans na 5 i będe mieć 4. Oznaczało to, że nie dostanę stypendium.Na w-f piłka ręczna .Nie cierpię!!! Pan z informatyki nie pytał... Na kółku plastycznym, keidy pani wyszła zaczęłam się bić z Sobulą... ;p Tak na żarty!!! I jak zwykle ona zaliczyła pierwsza glebę
. Dziisiaj nudy musiałam wczesnie wstać beee. W szkole jak zawsze wesoło. Na religii ksiądz postawił mi 6 na I semestr. Dla mnie to żadne zdziwienie. Zawsze miałam 6 z religii. Finał okazał się na godzinie wychowawczej. ;P . Pisaliśmy samoocenę . Potem pani wystawiała oceny z matmy na koniec semestru. Myślałam, że będę mieć 4 ale ale mam 5 . Fikałam z radości :) Nadal fikam. Będę mieć stypendium ze średnią 5.0. Po g. wych. poszłam z dziewczynami, a konkretniej z Sobulem, Flaczkami i Platusiem na korytarz. Grałyśmy w butelkę . Ha śmiechu-chichu :). Robiłyśmy sobie później foty. Po szkole zmieniłam sobie kolczyki. Teraz sieedzę na nk ;p
Nara Ziomale ;p

Siema ! Długo nie pisałam na blogasie. Były nudy, Co miałam wymyślać?? Ja piszę prawdę i tylko prawdę. Jestem czysta ;p. Dobra skończę... Za bardzo się rozpisałam jak na początek. Tak przez całe dnie leniuchowałam, a na weekend przyszło mi się uczyć informatyki, przyrody, historii, religii, polaka... Sporo nie? A no wiecie... W święta tesh chcę odpocząć, należy mi się. Teraz słucham muzykii... Arash-pure love. Niewiem czemu moje koleżanki jak słyszą tą piosenkę to zaczynają ryczeć . O Boshhh... zwariować można. Mnie ona nie rusza. To nie moje klimaty ;p Wolę hip-hop, rap , dawkę reggae i mieszaniny reggaetonu. Boom Boom bitujemy ;) No nie myślcie, że zapomniałam. Nie zapomniałam niee...
. Taak wczoraj był sylwester. No nieźle nawet... Najlepszy był szampan , wypiłąm jeszcze troszkę redsa ;p Mamy już 2011 rok... Moje postanowieie noworoczne to : Uczyć się więcej :) Chce mieć stypa, a w tym półroczu zawaliłam KURRRRRRR...
. Ahhh tak myślę co tu jeszcze napisać. Teraz trzymam gitarę w ręku. Wczoraj się walłam kluczem (od gitary tam gdzie główka) w głowe. Raz z boku, a raz z góry. Śmiesznie nie było. NIEEE ! Nie myślcie, że płakałam. No co Wy, ja nigdy nie płaczę! Ale głowa bolała. Nudyy. Wczoraj układałam piosenkę z Plastusiem . O miłości o to fragment : "Miłość to taka rzecz, żeby kochać trzeba jeść..."
. Haha ;p Wiecie nie spałam do 2:00 i wstałam o 8:47 !tak!dokładnie o 8:47:) NIe jestem zmęczona . Idę sobie coś porobić. KSIĄŻEK NIE RUSZĘ !!! :)
Nara Ziomki xFF
