Hę ... no wczoraj wigilia była co nie? :) Dziwne jest to, że ja wgl nie odczuwałam atmosfery świątecznej. Trzeba było dokończyć sprzątania. Od 13:00 nic nie jadłam, a o 17:30 myślałam, że zdechne
. O 18 zaczeliśmy kolację. Podzieliliśmy się z rodzinką opłatkiem i zasiedliśmy do stołu. W tym roku karpia nie tknęłam. No może kawałek, ale więcej nie. Nie cierpię ryb słodkowodnych. Tak dziwnie śmierdzą. Zjadłam mintaja i barszczyk. Grzybowej z kaszą nie zjadłam
. Spróbowałam tesh śledzika i jakąś sałatkę.
Potem nadszedł czas prezentów. Dla mnie taka wielka paczka była!!! Podpisana "Dla Krecika"
. A w niej: pokrowiec i pasek do gitary, dwa pazórki , kostki, uchwyt do kostek także do gitary. Obok był mniejszy prezent. Tam były dwie pary kolczyków srebrnych w kształcie pajączków i kółek oraz srebrny pierścionek. Jak ja kocham SREBRO!!! Oczywiście były tesh dwie torby słodyczy. Nie przepadam za takim jedzeniem. Ale zjem, zjem, powoli
. Później dałam koncert na gitarze i poszłam z rodzicami do dziadków.Oczywiście tam tesh były prezenty. Dostałam perfumy i kaseeee. No i wigilia się skończyła. Teraz czekam na śniadanie i jem mandarynkę.
A wy co dostaliście pod choinkę???
(please comment)

Rano na angielskim z dziewczynami sluchałyśmy kolend i rysowałyśmy coś świątecznego. Na drugiej lekcyjnej były jasełka. Nawet mi się podobało, za bardzo ogólnie. Był nawet ksiądz ;p. Na w-f , a tak wgl to w-f nie było tylko siedziałyśmy część lekcji na sali, a część w szatni. Siłowałam się z dziewczynami na ręce. Wygrałam 3 rundy, ale przy 4 już skusiłam
. Potem przygotowywałam razem z klasą stół do wigilii. Po goddzinie mieliśmy przyrę. Pani nie pytała (ufff). Było fajnie. Nareszcie nadeszła chwila wigilii. Każdy usiadł do stołu. Były pierogi (fujci) i barszczyk. Później poszłam z koleżanką na miasto kupić jakieś prezenty pod choinkę. :) Póżniej narekolekcje i i i i na chórek.
Nara ziomki!

Sorki za wczoraj, ale zapomniałam dodać notki ;p. Dzisiaj na przyrce oglądaliśmy preparaty pod mikroskopem. Mi i Flaczkom trafiła się krew psa (blee) i pantofelek. Ale niezłe te zjawiska były. Potem trzebabyło notatkę z tego napisać. Fajnie zato było na polskim. Lekcja prowadzona była w sali komputerowej. Wczasie prowadzenia lekcji, grałam sobie z Orzeszkiem w gry xD. Na historii było szczotkowanie. Z mojej class tylko 5 osób miało szczoteczki. Dwoje chłopców i Troje dziewcząt (w tym jedna z nich to ja ;p) . Razem z Plastusiem i Orzeszkiem poszłyśmy do łazienki. Pielęgniarka wyszła i my tak same szczotkujemy i szczotkujemy. Nagle Orzeszek wypluwa tą pianę z buzi ze ślinką (fee
) na podłogę, a nie do zlewu ;p Hahaa bym się zesikała ze śmiechu. Na w-f chłopaki na śnieżki se poszli... , a my z dziewczynami (sześć dziewczyn bo 6 na konkurs poszło) grałyśmy w siatkę. Razem z Sobolą pobiłyśmy rekord szkoły w odbijaniu piłką w parach. 390 odbić !!! Potem grałyśmy w siatkę. Moja drużyna - Ja, Sobola i Flaczki. Wygrałyśmy 3-0 (3 sety). Na plastyce, jak zwykle śmiesznie. Chłopaki się wygupiali. Ja z Sobolka tesh. Potem efekty. Po -5 każdy ;p. Na informatyce okazało się, że pan nei będzie pytać. Zamiast na kółko to z Girls moimina korytarzu siedziałyśmy. Grałyśmy w butelkę. Mmay plan, ale niewiemy czy wypali ;p. Jutro wigilia kalsowa. Pewnie nie dojadę. Jak zwykle.
Nara Ziomki ! Skomentujcie tak długą notkę ;)
Rano na korytarzu. Potem pani z przyrody rozdała klasówki. Dostałam 5 :). Na matematyce diagramy (co to?) haha. I dwie godziny polaka. Potem w kościele wigilia. Bo ja chodzę na chórek to mi się coś należy. I na wigilii simiechu warte. Wygłupiamy się z koleżankami itd. Lece już nara ziomki :)
Nara ziomale :)
No dzisiaj było śmiesznie. Rano na kole polonistycznym chłopcy śpiewali kolendy. Trochę były przerobionę. Na lekcji matematyki było nudno,ale pod koniec jak pani powiedziała, że nie mamy techniki wszyscy krzyczeli!! Przed w-f ten "kolega" co notke pod spodem pisałam wkurzył mnie. Miałam mu przywalić ale się powstrzymałam. Inni chłopaki zaczęli sie bić. Razem z Orzeszkiem i Didą dołączyłyśmy do nich
. Na w-f ringo. Potem klasówka z anglika... Buuu trudna jak... ... ....... nie dokończę ;p. Fajnie zato było na kółku anglistycznym. Używaliśmy tablicy interaktywnej :)
Nara ziomki ;p
Rano dowiedziałam się od koleżanek, że na angielski trzeba było nauczyć się słówek. Zostało 3 minuty do dzwonka a ja wkuwałam je do głowy. Na matematyce robiliśmy zadania-nudy. W-f nie było bo był jakiś cyrk. Z dziewczynami siedziałyśmy w szatni. Przed religią j.z. chłopaki się bili
. Tak dokładniej to naszego kolegę z klasy każdy chłopak kopał. Niewiem czy można go nazwać kolegą. Nie lubię go (zawsze się z nim kłócę). Oczywiście ja do nich dołączyłam
(a jak...). Na lekcji religi (którą mamy z księdzem) , było jak zawsze śmiesznie. Pełen luzik
. Potem przyroda - o Matko! Pani mnie wzięła do odpowiedzi. Oczywiście 5- dostałam. Nawet się nie bałam - dziwne. Na tej samej godzinie(przyrodzie) nasz kolega narobił śmiechu w klasie (nie będe mówić konkretniej, ponieważ obejmują mnie prawa autorskie) . Potem mieliśmy z klasą godzine wychowawczą. Omawialiśmy naszą wigilie klasową. Moją koleżankę Sobula "jakiś marsjanin trzasną w głowę" i fochała się. Ale szybko "doszła do zdrowia" ;p. Nadeszła godzina, którą nazywam "czarną godziną". Poprawiałam sie z matmy. W tym przedmiocie w moim przypadku cuda się nie zdarzają i nie poprawie jej z 2 na nie wyższą ocenę jak 3. Teraz to zasypiam. Kończę!
Nara Ziomki ;)
Skomentujcie ;p

Haha... rano na przyrce minusa zarobiłam (ćwiczenia zapomniałam) . Na polskim pani wyszła na korytarz. W klasie śmiechu-warte. Chłopaki szaleli
. Rzucano piórnikiem Flaczka (Martyny-współautorki radio-plotka). Usterki - złamany kątomierz
. Ale to nic - sama chciała. Wszyscy na historii czekali czy nauczycielka zrobi kartkówkę. Pani się pyta "Kto do odpowiedzi?" - cisza. Serce mi zaczęło bić, ponieważ nikt się nie zgłaszał. Oznaczało to, że zrobi kartówkę całej klasie (tak jak 2 tyg. lub 1 tydzień temu). Jednak nie... Uff ulga. Na lekcji w-f była piłka ręczna. Jedna z nielubianych przeze mnie gier . Ale szybko minęła ta godzina. Na plastyce kończyłam maskę karnawałową. Dostałam 6
. Pan z informatyki na szczęście nie pytał dziewczyn (bo infe mamy bez chłopaków). Zapyta za tydzień ;D. Ajj jeszcze tyylko 10 czy 9 dni do świąt. Teraz siedzę i piszę. Jem tesh kolację. No to lece Papapapaaaa ;p
Nara ziomale ;p
Zostawcie pamiątkę jakąś;p
Moja kochana teoria się nie sprawdziła. Wycieczka odwołana . Trzeba było przyjść do szkoły. W sql na szczęście nie bolała mnie głowa (cud). Pani z polskiego ogłosiła wyniki z testu. Pozwolicie, że nie będę komentować
.
Ehem... . Taaa no i kiepsko poszło. Więcej nic nie powiem. Religie miałam razem z moją class z księdzem. Jest spoko. Miły. Sobul (ola) i ja wariowałysmy dyskretnie. Przed matmą chłopaki zabierały mi i Flaczkom piórniki i rzucali. Usterki : yy tak złamana temperówka, przełamana na pół kredka czerwona i złamany kątomierz
. Na w-f były wyścigi rzędów , czego najbardziej nie lubię. M.in.: skakanie na piłce, kozłowanie slalomem, rzut do kosza itd. . Potem do domciu. Słuchałam muzy ;D i grałam na gitarze. Później zaczęłam uczyć się historii, której nie cierpię. 30 minut temu skończyłam odrabiać lekcję. Teraz piję cappucino vanilowe- dobre spróbuj ;p. Piłam także rumowe, z magnezem, wiedeńskie, śmietankowe, czekoladowe, orzechowe. Idę się uczyć na przyrkę. Zobaczymy się jutro.
Nara ziomale.
Skomentujcie wpis :)
Ahhh. Takk... śmiesznie zaczęłam . No nic. Rano obudził mnie głos mojej siory. O 9:00 zjadłam śniadanie i , a właśnie , nie mówiłam Wam, że gram na gitarze
. Na elektro-akustycznej. Gram już od roku i 1,5 miesiąca. Świetnie mi idzie :) . Przejdźmy do dzisiejszego dnia. Oczywiście jak to niedziela- do kościoła. Mam zarą*biste koleżanki
. Szczególnie taką jedną Olę (współautorka radio-plotka) . Nonstop się śmieje z byle czego
. Na mszy kłóciła się z małym bobkiem (dzieciakiem). HA-HA-HA !!!!! . Tearz siedzę przed kompem i mi głowa nawala. Aućć ale boli ;/ .Wezmę ibuprom jak jest. Jutro jadę na wycieczkę do Łodzi, ale niewiem czy pojadę. Jest ślisko i nie mam zielonego pojęcia czy dodaję na zbiórkę. Ale to nic. Teraz śnieg u mnie pada. I mokro coś na drodzę. ODWILŻ - UTONIEMY!!!!!! Jak w epoce lodowcowej 2 . Haha oglądałeś/aś ? Fajny film obejrzyj :p. Ale oni przezyli. Z resztą to były zwierzęta. O Boshh, o czym ja piszę. 
Kończę Ziomale!!!
Skomentujta ;p
No dzisiaj, źle nie było. Rano byłam na mieście i o 12 wróciłam. Zaczęłam odrabiać lekcje i jeść śniadanie. Po 14 godzinie słuchałam muzy. Tak wgl to nie mówiłam jakiego typu muzy słucham. Otóż Ziomale uwielbiam REGGAETON to jest zupełnie co innego niż reggae. Lubię piosenki Daddy Yankee i Plan B (aprieta en la disco). Słucham tesh piosenek zespołu RBD np.: Lento, Money Money czy Puedes ver pero no tocar . Dwie pierwsze to reggaeton, a ta druga to pop. Rzadko słucham pop'u. Widać, że te piosenki są z języka hiszpańskiego. Lubię hiszpański. Nawet się go uczę, ale pomalutku małymi kroczkami. Umiem tylko pare słów. Dobrze, przejdźmy do konkretów. Uwielbiam ludzi z poczuciem humoru, którzy kochają żartować i śmiać się (wygłupiać tesh
) .
No to tyle na dziś.
Spadam Ziomale, do jutra.
Adios xD
Dzisiaj był cool'owy dzień. Rano wygłupiałam się z koleżankami. Jedna z nich uderzyła głową o parapet
! Wszystkie sie śmiałyśmy . Później nie było już do śmiechu. Naszą klasę, a właśnie zapomniałam napisać. Moja klasa liczy 24 osoby [13 dziewczyn (przewaga
) i 11 chłopców]. Jak wcześniej pisałam, naszą klasę czekała klasówka z przyrody. Większość uczniów z 6a nie lubi przyrody. Nie przepadałam za tym przedmiotem w 4-5 klasie, ale teraz jakoś mi źle nie idzie. Napisałam wszystko. Każdy sobie pomagał, lecz dyskretnie, żeby nauczycielka nie widziała. Na trzeciej godzinie (bo pierwsza była wolna) była matematyka . Nasza koleżanka Flaczki (taka ksywa) oberwałą od pani. Nie zrobiła pracy domowej
. Na przerwie przed j. polskim chłopcy się bili. Niewiem czy to można nazwać bitwą. Pani się spóźniła na lekcję . Nawet lubię ten przedmiot (polski). Tak źle i z niego nie idzie. Jutro sobota - wolna, w niedziele do kościoła, a w poniedziałek wycieczka. Nie mam pojęcia czy wgl pojedziemy. Ma być straszny śnieg i zawiewa oraz mróz
.No nic , zobaczymy się w poniedziałek.
Nara Ziomale :)
Napiszcie co sądzicie o tym wpisie 

Elo Ziomki!
Pewnie się zastanawiacie o czym ten blog będzię.
Otóż!
Blog będzie o życiu moich przyjaciół i oczywiście na pierwszym miejscu o mnie ;p
Może byś tak skomentował/ała na początek bloga$ka???